Świętokrzyskie pejzaże
Ziemia Świętokrzyska
Po ponad 23 latach wróciłam w rodzinne strony. Wróciłam do miejsc, które znałam z przeszłości. Chciałam odkryć je na nowo. Zastanawiałam się, co się zmieniło, jak wyglądają dzisiaj miejsca, które pamiętałam sprzed lat, a także co zobaczę w krajobrazie, który kiedyś był dla mnie codziennością. Dzisiaj patrzę oczami architekta krajobrazu, urbanisty z duszą artystyczną i sercem pełnym emocji.
Tegoroczne wakacje poświęciłam na podróże po regionie. Odwiedziłam znane miejsca, ale też zatrzymywałam się tam, gdzie po prostu coś przyciągnęło moją uwagę – fragment krajobrazu, odbicie w wodzie, stare mury, charakterystyczne drzewa czy pejzaże mijane podczas podróży.
Mój powrót to nie tylko zmiana miejsca zamieszkania to także powrót do artystycznej twórczości po kilkunastu latach pracy z ludźmi i dla ludzi. Teraz poczułam, że mogę zrobić też coś dla siebie. Niepewnie wzięłam w dłoń cienkopis, pędzle i oddałam swoisty „hołd” regionowi z którego wywodzą się moje korzenie.
Rysunek cienkopisem podmalowany akwarelą
To technika w której bardzo lubię pracować.
Najpierw powstaje rysunek cienkopisem. Kreska pozwala mi uchwycić kształt, architekturę, drzewa, skały i charakter miejsca. Dopiero później pojawia się akwarela, która dodaje kolor, światło i atmosferę.
Nie zależało mi na dokładnym odtworzeniu fotografii. Chciałam raczej zatrzymać wrażenie konkretnego miejsca – to, co zobaczyłam i co sprawiło, że chciałam je narysować.
Połączenie cienkopisu i akwareli nadaje tym pracom lekki, ilustracyjny charakter. Rysunek pozostaje wyraźnie widoczny, a kolor jest jego uzupełnieniem.
W moich pracach częstym motywem jest Zalew Lubianka w Starachowicach. Jest to miejsce, które mieści całe moje dotychczasowe życie. Tam mieszka moja babcia. Z tym miejscem wiążą się najszczęśliwsze momenty mojego życia. To miejsce scala moją rodzinę bo tu zjeżdżamy się z różnych stron Polski by być choć przez chwile razem…..
Urodziłam się w Kielcach i przez 20 lat to miasto było moim domem. Tam skończyłam też moje ukochane Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych…a ulubionym miejscem na wagary była Kadzielnia. To przepiękne widokowo miejsce od dawna jest w mojej kolekcji wspomnień i zasłużyło na artystyczną uwagę. To miejsce, które stało się bardziej otwarte dla ludzi, a tyrolka kusi aby choć przez chwilę poczuć sie jak świętokrzyska Baba Jaga na miotle 🙂
Mojej uwadze nie umknęły również obiekty, które znałam z wycieczek szkolnych … i muszę przyznać, że zapamiętałam je jakoś inaczej. Dziś stały się miejscami, pełnymi powagi, będącymi symbolami regionu i bardzo istotnymi dla naszego dziedzictwa kulturowego…Kiedyś interesowały mnie głównie kramy z pamiątkami…
Dlatego wśród prac znalazły się : Zamek w Chęcinach, Zamek w Ćmielowie, Zamek Krzyżtopór w Ujeździe, Święty Krzyż . Te miejsca odkryłam na nowo i będę do nich wracać nie tylko w podróży ale też farbami i pędzlem.



Jeśli zainteresują Was pozostałe prace i chcielibyście zrobić komuś pamiątkę z regionu serdecznie zapraszam do mojego sklepu.
